Je’m appelle Barbara…

Tak – przyszedł ten dzień, kiedy należało poważnie podejść do tematu – „piękne-pół-roku-w-pięknym-kraju”. Wizja jest absolutnie, szaleńczo, niepowtarzalnie rozkoszna, aczkolwiek wiąże się z pewnymi obowiązkami, albo inaczej – do-zrobienia-z-czystej-przyzwoitości :]…
View Post
Share

Winter Wonderland…

Ameryka zdecydowała, że przyjmie mnie gościnnie i bezproblemowo. W związku z tym nie musiałam bawić się w szkołę przetrwania na lotnisku, chociaż przyznam, że muszę zwrócić honor warszawskiemu portowi lotniczemu,…
View Post
Share

Za Ocean…

Czuję ulgę… czuję luz… czuję wszechogarniający relaks ! Kiedy kończy się sesja – taka jak ta, którą właśnie pokonałam – człowiek nie ma ochoty na nic innego oprócz upajania się…
View Post
Share