Domówka w IKEA…

Pamiętam jak po pierwszej nocy we francuskim akademiku, z samego rana założyłam ubranie pasujące do dzikiego gorąca panującego na zewnątrz (w przeciwieństwie do polskiej jesieni, której doświadczałam dzień wcześniej) i…
View Post
Share

Historia Jemioła…

Blogerka milcząca to zjawisko mało pożądane – zdaje sobie z tego sprawę. Jednak przejście ze stanu ,,długie wolne” w stan ,,bardzo niewolne” spowodował lekkie zagubienie się w organizacyjnej czasoprzestrzeni. Ale…
View Post
Share

Nice is Nice…

Z całej układanki moich pierwszych lazurowych podbojów na prowadzenie zdecydowanie wyszła Nicea (do momentu, kiedy nie odwiedziłam jeszcze Marsylii, ale o tym w kolejnym wątku). Zwiedzając Lazurowe Wybrzeże warto zatrzymać…
View Post
Share

Winter Wonderland…

Ameryka zdecydowała, że przyjmie mnie gościnnie i bezproblemowo. W związku z tym nie musiałam bawić się w szkołę przetrwania na lotnisku, chociaż przyznam, że muszę zwrócić honor warszawskiemu portowi lotniczemu,…
View Post
Share

Za Ocean…

Czuję ulgę… czuję luz… czuję wszechogarniający relaks ! Kiedy kończy się sesja – taka jak ta, którą właśnie pokonałam – człowiek nie ma ochoty na nic innego oprócz upajania się…
View Post
Share