15820992534bd18b07885a81*

*

*

Pamiętacie czasy, kiedy każdy miał jedną kurtkę dżinsówkę lub inną wiatrówkę i potrafił całe wakacje biegać w niej po osiedlu. Dzień w dzień. A do niej pewnie te same krótkie spodenki, jakieś tenisówki nakładane już odruchowo i tak mijało lato. I normalne to było bo nikt nie miał więcej niż pozostali, każdy posiadał jeden zestaw codzienny i nie było w tym nic niezwykłego, ani nawet przygnębiającego.

A teraz? Człowiek codziennie ,,nie ma się w co ubrać” mimo że szafa pełna. Bo przecież dwa dni pod rząd, w tym samym nie mają miejsca  – również odruchowo.

Czasy jednej kurtki ogłaszam złotym wiekiem. Tęsknię.

*

*

*

8 comments

  1. Czy ja Cię wczoraj mogłam widzieć w chabrowej sukience, czarnych szpilkach i kucyku? :)

  2. Tak na bogato to ja po ulicach nie chodzę :P kiedy ja ostatnio szpilki założyłam prywatnie… niestety to nie ja – żałuję bo stylizacja brzmi Barbrowo :D

  3. W takim razie ewidentnie ktoś się pod Ciebie podszywa!;)
    Pozdrowienia

  4. Mi się ten stary kawał przypomniał, jak to baba zabrała koguta na rynek żeby go sprzedać, kogut w koszyku zobaczył wódkę, wypił i zasnął, to go zabrała do domu bo pomyślała, że zdechł i oskubała… kogut wstaje rano i mówi: k… nie dość że na kacu to jeszcze katanę zajebali ;)

    Ubrania prawie że magicznego znaczenia nabierały za małolata :)

  5. Katana z dżinsu zwanego marmurkiem:D Ja mam nieco inny dylemat, stając przed szafą: nie wiem, JAK się ubrać:)

  6. szczurek… no taaak, odpowiedź na pytanie JAK to też klucz :)

  7. pisze:Znakomite zdjęcia. Chiny to świetne miejsce, żeby wzkyaać się swoją twf3rczością. Widać, że każdy album powstał z ogromną precyzją i ma osobną historię. Z przyjemnością się je przegląda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*