„Znajdę tego jedynego i wszystko będzie dobrze”

Jak wiele z nas tak myśli lub  kiedyś myślało… Tymczasem na drodze rozwoju doświadczyłam i dowiedziałam się, że to tak nie działa. ABSOLUTNIE NIE. Co ciekawe związek uruchamia w nas całą masę naszych wewnętrznych historii, które nigdy nie uruchomią się, kiedy jesteśmy sami sobie, w pojedynkę. To oznacza, że związek to olbrzymie wyzwanie pracy nad sobą, które zaczyna się tuż po tym jak motyle przestaną tak mocno trzepotać skrzydłami ;)

Związek z drugą osobą to totalnie wielopłaszczyznowa historia, która najczęściej jest postrzegana i poruszana baaaardzo powierzchownie. Gdzie znaleźć faceta, jaki to typ, jak zachować się na pierwszej randce. A potem… on zachował się tak, ona jest zazdrosna, on nie posprzątał skarpet, jakie fikoły robić, żeby nie zdradzał i tak w kółko. W mediach  poruszany jest jakiś totalny czubek góry lodowej, utrzymująć ludzi w mylnej świadomości, że wszystko chodzi o to, żeby trafić na „tego jedynego”. Jak on się trafi to już szach mat, nie będzie ekstra, bo „takie jest życie”, ale jakoś to będzie. NOT.

Jeżeli jesteście ciekawi zdecydowanie głębszego zajrzenia w świat związków, ale przede wszystkim w SWÓJ wewnętrzny świat, który jest absolutną podstawą relacji z drugą osobą, mam dla Was książkę doskonałą. „Oddech w związkach” to druga książka Grzegorza Pawłowskiego, od którego mam wielką przyjemność czerpać wiedzę w Jego szkole, gdzie uczę się przeprowadzania sesji oddechowych (które dają nam niesamowity dostęp do przeżywania zamrożonych w ciele emocji) i o wieeeele więcej.

Książka ta zagląda w obszary, które dla wielu osób mogą być nie tylko dużym szokiem, ale mogą być także kompletnie niezrozumiałe – i to jest ok, nie wszystko od razu ;) Przeczytacie tu o budowaniu relacji z samym sobą i co to w ogóle oznacza, poznacia drogę do swojego głęboko ukrytego cienia, dowiecie się jak te zakopane części naszych podświadomości mają wpływ na nasze związki, a także dla chętnych –  sporo o seksie tantrycznym. Jestem pewna, że ta książka będzie dla Was zarówno odkryciem jak i zaskoczeniem. Polecam wszystkim, ale ostrzegam, że nie wszyscy będą zadowoleni, że trafiła w ich ręce :D O ile prościej myśleć „to jego wina, więc zamienię na lepszy model”. A o ile trudnej dowiedzieć się, że związek z drugim człowiekiem to jednocześnie lustro naszej relacji wewnętrznej i zawsze trzeba zacząć od wglądu w siebie…

Brzmi zagadkowo? Bardzo polecam Wam tę książkę – na moim instagramie w czwartek znajdziecie konkurs, gdzie do wygrania egzmelplarz ze specjalną dedykacją autora ;) Ode mnie dla Was – na Walentynki!

Miłości Wam życzę. PO PIERWSZE do siebie samych <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*