WENA – Święty Graal każdego, kto próbował coś kiedyś stworzyć. Ten, kto kiedykolwiek coś napisał, namalował, wyrzeźbił, skomponował czy realizował kreatywny projekt – wie doskonale o czym mówię. Bez weny tworzenie jest jak pchanie pod górę bardzo ciężkiego głazu – bo mamy dead line. Natomiast, kiedy obecna jest ona – WENA wszystko dzieje się lekko, ekspresowo i bez najmniejszego zawahania. Kartki zapełniają się tekstem, pięciolinie nutami, a glina nabiera kształtu. Skąd ją wziąć? Gdzie odnaleźć ten Święty Graal? Jak zacząć tworzyć?

Długi weekend to świetny czas, żeby tworzyć. Tym bardziej jeżeli jest to długi weekend w tak  dłuuuuugim czasie spowolnienia życia. Dlaczego jest to świetny czas? Bo WENA potrzebuje przede wszystkim spokojnej głowy, która nie jest zajechana listą rzeczy do zrobienia i szeregiem myśli. WENA wychodzi z ducha, a żeby usłyszeć ducha trzeba uspokoić umysł. Takie proste, a takie trudne. Dlatego tak często tworzymy postanowienia, że będziemy zajmować się jakimś swoim, ważnym dla nas projektem po pracy, wpisujemy nawet godziny w kalendarz, potem po całym dniu siadamy zmęczeni zgodnie z planem i…. dzieje się NIC.  Niestety – do kreatywnego myślenia, do robienia rzeczy, które wychodzą z serca potrzeba wolności w głowie, a nie godzinnej luki w kalendarzu.

WENY nie da się zaplanować, nie da się wpisać jej w kalendarz. W kalendarz możesz jednak wpisać WOLNĄ GŁOWĘ.

Autor: ja :)

To ciekawe, że mamy czas na to, żeby zapisać w kalendarzu tak błahe rzeczy jak dentystę, płacenie rachunków czy sprzątanie, a zapominamy zrobić tam przestrzeń na najważniejszą sprawę na świecie – WOLNĄ GŁOWĘ, która daje nam największy skarb świata – dostęp do swojego wnętrza. Planując swój tydzień zawsze patrze gdzie mam duuuże luki na SPOKÓJ i jest to moja absolutna świętość.

Czy „dzisiaj tworzę” wpisane w kalendarz jest głupie? Absolutnie nie! Nie masz pewności czy przyjdzie WENA, ale może w tę zaplanowaną godzię Twoja głowa wypocznie i serce zacznie śpiewać? Natomiast NAJLEPSZYM sposobem na danie sobie 100% gwarancji, że będziesz tworzyć jest uwaga, uwaga…

Łapanie WENY i pomysłów w locie. Pamiętaj – WENA jest bardzo ulotna!

Każdy z nas chyba to kiedyś przeżył – miał świetny pomysł wczoraj, a dzisiaj jest już totalnie jałowy, kiedy wracamy do niego kiedy w końcu mamy czas. Jakby pomył uleciał. W książce „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert wysnuła nawet tezę, że idee podróżują – od człowieka, do człowieka. Ty jej nie złapiesz? Pofrunie do kogoś innego. Przytacza niezwykle metafizyczny przykład, który przytrafił się w jej życiu – polecam przeczytać i wysnuć własne wnioski. Czy jest to prawdą czy nie, faktem jestem to, że…

Wena ucieka i nie poczeka 

Dlatego za każdym razem, kiedy pojawia się idea, pomysł, zryw do tworzenia – łap to natychmiast! Rzucaj wszystko – pranie, sprzątanie, gotowanie i TWÓRZ. Co ciekawe wtedy to COŚ powstanie pewnie 10 razy szybciej niż ten głaz pchany pod górę tygodniami. Jeżeli coś wyfruwa z serca – jest lekkie, nieobciążające, robimy to bez wahania i wysiłku. To jest właśnie tworzenie, które jest najpiękniejsze i jest naszą najwiekszą prawdą. Głosem naszej duszy.

Podczas kwarantanny bardzo odczułam, że kiedy mam nieco spokojniejszy czas teksty wyfruwają ze mnie jak szalone. Zaczęłam też szyć raz na jakiś czas, a także wyklejam kolaże. Tak jak moje teksty mogą mieć znaczenie i wpływ na czyjeś życie, tak pewnie amatorskie kolaże czy krzywe szmatki już nie za bardzo :D ale czy to ma znaczenie? Nie. Niektóre rzeczy można robić tylko po to, żeby się wyrazić i schować to do szuflady – jest to wystarczająco mocny powód, żeby kreować.

Natomiast szczerze wierzę, że jednym z naszych najważniejszych celów tu na Ziemi jest tworzenie, a z czasem dawanie tego innym. Poprzez nasze TWORZENIE możemy dawać innym bodźce do emocji, poczucia się piękniej, wzrostu, zmian, przeżyć, euforii, łez czy śmiechu. Nie ważne jaką formę tworzenia wybierasz (wybrała Twoja dusza?) jest to najważniejsza kompetencja Twojego życia. Chociaż może Ci się wydawać, że to tylko głupi kolaż, jedna piosenka, projekt sukienki czy post na instagramie – to ma gigantyczny sens. Uwierz i łap w locie!

TWÓRZ i daj swojej duszy śpiewać ;)

Pięknego weekendu!

Wasza B.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*