Wiele osób czuje się dojechanych przez nadchodzące Święta, a artykuły w klimacie ,,jak przetrwać Święta” to ostatnio norma. A ja pytam DLACZEGO SKORO TO TAKI ZAJEBISTY CZAS? Moja teoria jest następująca: komercyjny aspekt tego wydarzenia jest tak kosmicznie napompowany, że chyba prawie każdy porównując się do medialnie wykreowanych obrazków mógłby uznać, że jego święta są totalnie do dupy. Reklamy z rozmarzonymi małżeństwami wpatrzonymi zza zaszronionych szyb na padający śnieg, Instagramy zalane zdjęciami szcześliwych rodzinek przy choinkach / ślicznych dziewczyn w mikołajowych swetrach / zakochanych par, które na bank w wigilię się zaręczą.

RZECZYWIŚCIE… JAK SIĘ NIE ZABIĆ SKORO TWOJE ŚWIĘTA SĄ GORSZE ?

fot. Karol Niziołek The Other Side

img_8199Przykro mi rozwiać legendę ale TAK ŚWIĘTA NIE WYGLĄDAJĄ.

Rzadko… nie, inaczej… NIGDY nie ściągam Was na ziemię bo wolę wypychać w marzenia, wyobrażenia i latanie w chmurach. Ale jeżeli tym razem ściąganie na ziemie może sprawić, że będziecie szczęśliwsi i bardziej docenicie to co macie – wyjątkowo zaciągam Was na glebę. Największym mitem świąt, który doprowadza ludzi do chandry jest to, że oczekują świąt jak z reklamy Coca Coli, a sorry – takich nie ma – ani w Polsce ani nawet w USA (byłam, widziałam, uczestniczyłam). Dochodzą do tego socialmedia opływające w radości, świecach, reniferach i  tak powstaje wyimaginowany obraz Świąt, które chciałoby się mieć. Święta nie wyglądają tak jak na tych wszystkich zdjęciach, filmikach i profilach. Ktoś robi sobie piękne zdjęcie pod choinką, a potem pewnie kurwuje, że się posypała i trzeba zamieść przed przyjściem gości. To normalne – ludzie pokazują w sieci atrakcyjne momenty, a nie igły na dywanie, ale to nie znaczy, że ich święta są tylko i wyłącznie cukierkowe. U każdego bywa słodko-gorzko, każda rodzina jest trochę ,,włoska” – Twoje święta nie są ani lepsze, ani gorsze od reklamy czy najlpiękniejszego profilu na fejsie, są Twoje!

jedenNiezależnie od tego jak stylowa jest choinka w domu, czy stół nadaje się na Instagrama i czy masz ,,drugą połówkę” – spróbuj po prostu zatrzymać się na chwilę i docenić co i kogo masz. Czym różni się posiadanie ,,drugiej połówki” w święta a w inny dzień? Powiem Wam: NICZYM. Czy na serio myślicie, że ja i mój chłopak w święta patrzymy sobie w oczy w swetrach w renifery i wymieniamy się wyznaniami przy kolędach i zimnych ogniach okalających nasze rozkochane twarze? NIE. Więc jeżeli nie dojeżdża Cię bycie samej/samemu w pozostałych okresach roku to daruj sobie melancholię przy smutnych piosenkach w Wigilię. Pamiętam takie Święta kiedy moja siostra wylała na przepięknie zastawiony stół, do którego własnie usiedliśmy CAŁY BARSZCZ CZEROWNY. Nie pytajcie na ile kawałków chciała rozszarpać ją mama i w ilu językach by krzyczała gdyby znała wszystkie jakie istnieją – po polsku w każdym razie wyszło Jej doskonale :D Ale czy takie epizody, czasem napiętą atmosferę, nietrafione prezenty lub jęczącą ciotkę serio warto traktować jako coś, co powinno  negatywnie nastawiać do Świąt? Mam wrażenie, że niechęć niektórych osób do Świąt nie wynika z tego, że realnie jest tak strasznie, tylko że medialnie (i socialmediowo) napompowane wyobrażenia odstają od stanu faktycznego, który zastajemy przy stole….

img_8167Moja rada? Brać w całości i garściami wszystkie wykrzyczane żale, rozsypane pierogi, zgagi, ubłocone dywany, paskudne prezenty i SIĘ Z TEGO ŚMIAĆ, A NAWET CIESZYĆ. Niech to wszystko będzie tak dalekie od reklamy Coca Coli jak to tylko możliwe. I CO Z TEGO? Tak wyglądają Wasze Święta, to jest Wasz szczególny czas i niezależnie jak się prezentuje – jest jedyny w swoim rodzaju. A jestem w stanie założyć się o miliony monet, że niektórzy mający na Facebooku perfekcyjne związki i dopracowane do każdego estetycznego detalu Wigilie daliby się zabić, żeby zamienić się z Wami miejscami, gdyby wiedzieli jak macie u siebie swojsko i normalnie…

Wyłączcie telewizory (chyba że na Kevina to ok), odłóżcie telefony, nie porównujcie się do facebookowych profili i przez ten krótki czas spróbujcie być tu i teraz, doceniając każdą kiepską kapustę, brzydki obrus i krzyczącą babcię. Zobaczycie – jeszcze kiedyś będziecie za tym tęsknić :)

*

*

ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM CUDOWNYCH ŚWIĄT. PISZĄC ,,CUDOWNYCH” NIE CHODZI MI O WIELKIE CHOINKI I DROGIE PREZENTY. ,,CUDOWNIE” OZNACZA SPOKOJNIE, Z GŁOWĄ WOLNĄ OD PROBLEMÓW ŻYCIA CODZIENNEGO, Z WDZIĘCZNOŚCIĄ ZA WSZYSTKO CO MACIE, CHOCIAŻ TO „WSZYSTKO” WCALE NIE MUSI BYĆ DOSKONAŁE.

DOSKONAŁE JEST NUDNE ;) B.

PS obalając mity dodam, że aktualnie nie wyglądam na tak wypoczątą i elegancką jak na zdjęciach. Przedświątecznie idę szorować samochód w starej kurtce :D

*

img_8206

fot. Karol Niziołek The Other Side

Płaszcz : Si-Mi

Buty: Simple

Total
117
Shares

3 comments

  1. Przykład idealnej wieczerzy wigilijnej przypomina mi film „Listy do M”
    Idealna, napompowana ale smutna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*