Mam taki utwór, który odpalam zawsze w takich kluczowo euforycznych, pełnych momentach mojego życia. Kiedy widzę obłędne fale w Tel Avivie, kiedy jestem na wieży Eiffla, kiedy poraża mnie zachód słońca  na wyspie Gozo oraz… we własnym łóżku na warszawskiej Pradze podczas kwarantanny narodowej. Tak, tutaj też potrafię totalnie sięgnąć szczytu swojej euforii i pełni szczęścia. Dlaczego właśnie teraz – o 1 w nocy słuchałam tego utworu, który cytuję na końcu tego tekstu? Ano dlatego, że jestem totalnie uskrzydlona, bo W KOŃCU odpowiedziałam sobie na pytanie…

Jak będzie wyglądało moje życie w erze „po wirusie”?

Od początku tej izolacji wiedziałam, że to jest bardzo ważne pytanie, ale jednak nie byłam gotowa na nie odpowiedzieć, wciąż coś się nie dopinało. Wręcz zaczęłam się marwić, że izolacja powoli się kończy, a ja nie mam swojej kropki nad „i”, bo fakty są takie, że

Jak nie wiemy dokąd idziemy to tam nie dojdziemy :D 

Wzięłam więc sprawy w swoje ręce – notatnik, długopis, ciszę, czas  i zaczęłam… Efekty były tak uskrzydlające, jasne i wspaniałe, że nie mogłam spać, więc odpaliłam komputer i postanowiłam Wam to rozpisać. Biorąc pod uwagę, że w ten weekend miały odbyć się moje kolejne warsztaty niech to małe ćwiczenie będzie narzędziem, które ułatwi przetrwanie tego czasu. Przedstawiam Wam instrukcję na to jak odpowiedzieć sobie na pytanie „w którym kierunku dokładnie iść” i wyruszyć PO NOWE już teraz. I wejść w tę natępną epokę już z pełnym uderzeniem ;)

Gotowi? 3, 2, 1 zaczynamy. Proszę przygotować notatnik, długopis, spokojne pomieszczenie i około 45 minut. Kolejne punkty przeczytaj dopiero, kiedy wykonasz poprzedni Niecierpliwy Człowieku ;)

  1. ROZUM – Podziel kartkę na 4 kategorie najbardziej kluczowe w Twoim życiu – np. związek, praca, ciało, czas dla siebie i wylej z siebie wszystkie aktualne myśli i wnioski na temat poszczególnych dziedzin swoje życia. W każdej kategorii  napisz w punktach minimum 5 przemyśleń / wniosków, które są dla Ciebie teraz najbardziej żywe – na przykład co Ci się podoba, co jest ekstra, co Cię wkurza, co przeszkadza, co byś chciał/a, a co chcesz pożegnać. Pisz wszystko, co przychodzi Ci do głowy, dobrze gdyby punktów było w sumie minimum 20, ale może być dużo więcej :) Daj się ponieść, daj sobie czas i bądź SZCZERY/A !
  2. SERCE – pewnie już po pierwszym punkcie pojawiły się jakieś zaskoczenia. Teraz będą jeszcze większe, bo przenosimy się do Twojej najgłębszej prawdy ;) Zamknij oczy, weź 3 głębokie wdechy i wydechy i wyobraź sobie obraz życia, w jakim chcesz być po tym wszystkim – jak wyglądałoby w idealnej, nowej wersji gdyby wszystko było możliwe. Jak chcesz się czuć, gdzie być, jak wyglądać, z kim być? Nie wymyślaj, czuj! Daj sobie czas na snucie tej wizji – ja zatrzasnęłam się w niej na godzinę, ale 10 minut też będzie świetne :D
  3. Po „wybudzeniu” spisz wszystkie nowe rzeczy, które się pojawiły. Nawet subtelne obrazy, emocje, zaskoczenia.
  4. Podsumuj swój wniosek na temat tego jak chciałbyś / chciałabyś, żeby wyglądało Twoje życie na podstawie tego co odkryłeś / łaś w punkcie 1 i 2 czyli na bazie SERCA I ROZUMU. Wnioski również zapisz w 4 wcześniejszych kategoriach, czyli co ma się zmienić w pracy / związku / ciele / czasie wolnym itp. Jestem pewna, że niektóre rzeczy wymyślone „głową” szybko zweryfikowały się w sercu ;)
  5. Wypisz w punktach konkretne ramy czasowe, kiedy mają wydarzyć się pewne pożądane przez Ciebie fakty. Typu „Do końca 20… roku będzie za mną pierwsza zagraniczna podróż służbowa” „W 2021 roku będę zarabiać ……. zł pracując jako freelancer”, „W te wakacje poznam miłość swojego życia”, „W 20… roku będę mieć dziecko i wspaniałego męża” i tak dalej. Nie musisz wiedzieć jak zrobić te rzeczy,  po prostu rozpisz harmonogram dla wszechświata – on sobie poradzi ;)
  6. Napisz 3 kroki,w kierunku realizacji celu, które zrobisz w najbliższych 2 tygodniach i 3, które zrobisz jak skończy się izolacja. 

Dopisuję mniej oficjalnie punkt 7 – podziel się ze mną Twoimi odkryciami, przeżyciami, wnioskami i jak ten mały plan zawojowania swojego świata na Ciebie zadziałał.  Na maksa trzymam kciuki! Mamy tylko dwa wybory – żeby w „erze po wirusie” Twój świat był taki jak kiedyś lub nowy – DOKŁADNIE TAKIM, JAKIM NA PRAWDĘ GO CHCESZ. Życzę Wam tylko drugiego scenariusza – ja już swój mam i jaram się jak pochodnia. Zdradzę Wam jedną ze zmian, która niby nie jest aż taka ważna, a jednak – postanowiłam UWAGA… obciąć włosy na duuuużo krótsze, totalna metamorfoza. Trochę jako symbol zmian, a najbardziej dlatego, że czuję, że to będzie dużo bardziej moje ;)

Utwór, o którym wspominałam na początku  to „Wielka Woda” śpiewany przez Marylę Rodowicz. Piosenka, która w kluczowych momentach pokazuje mi, że absolutnie nie byłabym w tym miejscu, gdyby nie mój szalony duch, który trzyma się pewnych  zasad.

„I tylko taką mnie ścieżką poprowadź, gdzie śmieją się śmiechy w ciemności,

i gdzie muzyka gra, muzyka graaaa. 

Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować tak zwanej „życiowej mądrości”

– dopóki życie trwa, póki życie trwa”. 

Dla mnie to jest przypomnienie o ZAUFANIU, że życie dobrze mnie prowadzi jeżeli słucham siebie – nawet jeżeli czasem ścieżki bywają pozornie ciemne i ryzykowne, oraz żeby NIGDY ale to nigdy racjonalne gadanie, że „się nie da”, ,,za trudno”, ,,nie dam rady”, nie zabrało mnie ze ścieżki mojego serca. Nie potrzebuję takiej „życiowej mądrości”, która podcina skrzydła – Ty też jej nie potrzebujesz ;) Przypominam sobie to zawsze w tych niesamowitych momentach życia, że to właśnie pójście za głosem serca – ze WSPARCIEM, a nie decyzyjnością rozumu  doprowadziło mnie do tego, czego pragnęłam i do tych bajecznych miejsc i stanu ducha.  Dzisiaj tańczę pod Marylę w swoich 4 ścianach i wiem, że moje życie jest i dalej będzie piękne ;)

Niech muzyka gra także w Waszych sercach i 4 ścianach ! Całuję mocno i czekam na komentarze tu lub na insta i wiadomości z Waszymi przemyśleniami!

Wasza Barbra

 

 

Total
1
Shares

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*