W tym szalonym czasie potrzebujemy RYTMU, PLANU DZIAŁANIA, AGENDY. Na innych blogach / kontach przeczytasz o planach na trening, robienie biznes planu czy gotowanie. U mnie znajdziesz plan na ROZWÓJ WEWNĘTRZNY, który w tym czasie na serio warto wdrożyć jako codzienny nawyk. Dlaczego? Nie tylko po to, żeby nie zwariować w domach, ale także po to, żeby ten czas nie przetrwać, a przeŻYĆ. Każdy dzień jest cudem, także ten, kiedy jesteś zmuszony siedzieć w zamknięciu. Jaki cud to będzie dla Ciebie? No właśnie CUD czy może z własnej woli wybierzesz mękę…?

Wielokrotnie pisałam o tym, że codzienność doświadczyć na dwa sposoby – z zaciśniętymi zębami „byle do 17.00, byle do piątku, byle do wakacji, byle do końca kwarantanny”, a można też ten sam czas WYCISNĄĆ W PEŁNI. Wtedy jesteśmy obecni w naszym życiu, smakujemy je, wykorzystujemy, a nie pozwalamy na to, żeby przeleciało, kiedy my myśleliśmy o tym ,,kiedy to wszystko się skończy”. Nasze życie jest TERAZ dokładnie w tym momencie, kiedy siedzimy w łóżku, czy przed telewizorem w fotelu. Przez izolacje wcale nie omija nas żadne życie, które jest gdzieś tam poza domem. TWOJE ŻYCIE JEST TU I TERAZ. My możemy sami, z własnej woli to życie ominąć nie będąc w nim obecnym.

Mam dla Was sposób na to, żeby rozwijać się każdego dnia, codziennie karmić się czymś wartościowym, wzmacniającym, być obecnym w TERAZ i rozwijać się wewnętrznie. Jest taki prosty schemat znany od dawien dawna, który pokazuje czym jest każdy z nas – każdy człowiek. Składamy się z „4 pokoi” takich czterech obszarów, z których KAŻDY powinien być na równi „nakarmiony”, żeby pozostać w balansie. Zostało to odkryte już wieeele set lat temu w kulturze hinduskiej, a potem doprecyzował to Carl Gustav Jung. Na te cztery pokoje składają się:

Czy karmisz wszystkie te części swojego „JA”, czy może któreś pozostają głodne? Takie proste, takie oczywiste, a jednak takie odkrywcze. Najfajniejsze jest to, że „ćwiczyć mięśnie” każdego z tych obszarów możemy codziennie, nawet siedząc w domu –  możesz zaspokoić wszystkie potrzeby Ciebie jako PEŁNI. Trzeba tylko po to sięgnąć ;)

Moja propozycja jest taka: codziennie postaraj się „nakarmić” każdą z tych części. Rzuć sobie wyzwanie, że każdego dnia poświęcasz chociaż 15 minut na każdą z tych części – w dowolnych lub stałych godzinach – ważne, żebyś pod koniec dnia miał pewność, że odwiedziłeś wszystkie swoje 4 pokoje. Da to zaledwie jedną godzinę poświęconą na siebie, a zapewniam, że utrzyma Cię to we wspaniałym balansie. Możesz też wydrukować sobie kilkanaście takich schematów- na każdy dzień jeden i każdego dnia skreślać pokój za pokojem, aż odwiedzisz wszystkie ;) 

Propozycje:

CIAŁO Możesz  zacząć dzień od 15-minutowego rytuału, gdzie ciało jest w centrum – prysznic, peeling, olejki, świece etc, lub po prostu potrenować, albo jeszcze prościej – przez 15 minut dać uwagę swojemu ciału lampiąc się w lustro. Tak, to też działa :D

UMYSŁ Praca zdalna może zapewnić Ci wysiłek Twojego umysłu lub sięgnij po jakiś ciekawy artykuł czy dokument. Poprzyglądaj się też myślom, które pojawiają się w ciągu dnia – one nie są całym Tobą, kiedy świadomie się im przyglądasz – przestają Tobą targać  ;)

EMOCJE Może po drodze przytrafi się też jakiś emocjonujący film lub spędzisz czas pełen uczuć z kimś bliskim – chociażby na Skype? Wieczorem możesz poświęcić 15 minut na spotkanie się w oddechu ze swoimi emocjami z tego dnia. CO TERAZ CZUJĘ? Tak proste pytanie, którego prawie nigdy nie zadajemy.

DUCH pomyślicie – powie „medytuj” i odpowiem – JASNE ŻE TAK. Ale karmienie ducha to nie tylko modlitwa czy medytacja, a przede wszystkim przyroda, byciem obecnym w TERAZ bez myślenia, a także tworzenie tego, co mamy w serduchu. Sztuka, kreatywność – wszystko na TAK!

Proste? Rozwiązań jest nieskończenie wiele – znajdź swoje. Najważniejsze jest to, żeby każdego dnia odwiedzić każdy z tych pokoi – dać uwagę swojemu ciału, emocjom, myślom i duszy oraz trochę je stymulować i KARMIĆ. Jest to przepis na idealny balans TWOJEGO JA w życiu codziennym. W czasie izolacji jestem pewna, że znajdziesz na to czas ;) Aby wypracować stały nawyk potrzeba 3 tygodni. Jeżeli konsekwentnie wykorzystasz czas spędzony w domu – uwierz mi Twoje życie w „erze po koronawirusie” zmieni się nie do poznania. Szczerze Ci tego życzę – zobaczysz jak cudownie jest być sobą – w pełni ;)

Nie straćmy tego czasu. Za wszelką cenę PRZEŻYJMY go, a nie przetrwajmy. Całuję Was mocno.

Wasza Baśka.

PS słyszeliście jak zajebiście ptaszki śpiewają za oknem? W końcu je słychać, kiedy miasto się wyciszyło ;)

 

Fot. Marta Brodziak

Marynarka: MissSpark

Miejsce: Loft22 

4 comments

  1. Bardzo dobry pomysł i świetnie, że dajesz przykłady jak pracować w każdym z wymiarów. Ciekawe jest też to jak połączone są ze sobą 4 pokoje. Jesteśmy jednością ale wielowymiarową :) Ściskam!

  2. Monika… a jak ta jedność zaczyna być realną pełnią… oj same cuda się wtedy dzieją :D Trzymam kciuki w realizacji! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*