Powiecie: ,,serio, Baśka pisze jak robić cebulową?”. Owszem, piszę i nie dlatego, że stałam się nagle blogerką kulinarną. Hasło mojego bloga w nowej odsłonie to ,,życie jest teraz”, a to nasze prawdziwe, wspaniałe życie składa sie właśnie nie z wielkich wydarzeń i wzniosłych słów, a maleńkich rzeczy. Jak śpiewała Sylwia Gie ,,cie-szmy się z ma-łych rzeeee-czyyy” no miała rację Dziewczyna, chociaż z sylabizowaniem nieco przegięła. Małe sprawy to przykładowo ZUPA tak, zupa. Niby jemy ją non stop i jeżeli chodzi o zupę to… jest. Teoretycznie nie ma się czym ekscytować, ale ja chciałabym zarazić Was tym, żeby właśnie tym się jarać – ZUPĄ. Może namówię Was do tego, żeby zmienić zwykłe w niezwykłe. Żeby robienie cebulowej stało się eventem podczas Waszego wieczoru, który będziecie celebrować przy wspaniałej muzyce, z kieliszkiem wina, które do cebulowej przecież wlewamy. Niech będzie to proces, który Was wyłączy, ucieszy, rozluźni, a nie tylko przygotowywaniem płynu do zapchania brzucha. Dopiero kiedy będziesz umieć cieszyć się codzienną zupą, ucieszy Cię awans, podróż czy… spełnienie marzeń :)

Zanim zaczniemy przygodę z gotowaniem dodam, że moje dania jest w stanie zrobić średnio rozgarnięty 10-latek, więc Ty z pewnością dasz radę :D Zaczynamy, oto moja  zupa cebulowa!

 

ZACZAROWANA ZUPA CEBULOWA 

Potrzebujesz:

1 litr bulionu – nie chodzi u rosół jak u mamy. Nie umiem takiego robić (przykro mi), ale do tego przepisu też nie jest taki potrzebny. Robię chudy bulion przez 40 min gotując na wodzie włoszczyznę i przyprawy – jak jadasz mięso wrzucasz udko z kurczaka i jest ekstra.

800 g. cebuli

3 duże ząbki czosnku

300 ml wina białego, WYTRAWNEGO (a jak wlejesz 350 to tylko lepiej :))

tymianek suszony

ser żółty

miód (tak, miód)

masło klarowane


Po zakupach  sprawa jest już jasna jak słoneczko na wiosennym niebie. Cebulę kroisz na wiórki – to jest moment na płacz, a z doświadczenia wiem, że dobrze się czasem wyryczeć :D  Pokrojoną wrzucasz na dno dużego garnka na masło klarowane – dodajesz na bieżąco (z rozwagą) tyle masła, żeby się nie przypalało. Cebulka musi się tak dusić około 30 minut i to jest najważniejszy sekret tej zupy – nie ma na skróty, musi być cierpliwie uduszona na średnim ogniu, bez przypalania – do miękkości aż do brązowawego koloru. To jest nasz czas na mieszanie, słuchanie muzyki i sączenie białego winka oraz delektowanie się tą prostą, piękną sytuacją, którą mamy farta doświadczać. Do cebuli dorzuć też pokrojony w kosteczkę czosnek.


Po ok 30 minutach dolewasz do cebuli wino i dajesz temu około 7 minut, żeby w sporej cześci się wchłonęło.

Po tym czasie całość zalewasz czystym bulionem i gotujesz jeszcze razem około 15 minut, ale tak na serio to lepiej jak ,,przegryzie się” dłużej. Dodajesz pieprzu, soli i tymianku – wszystkiego tyle, ile lubisz.

Na końcu sztuczka magiczna! Dodajesz łyżkę miodu, dzięki któremu zupa będzie wyraźnie słodkawa i smak cebuli z winem jeszcze wspanialej się ze sobą połączy.

ET VOILA ! 

Podajesz jak chcesz, ale posyp startym serem, bo wtedy jest tak dobrze, że Twój język sam zacznie mówić po Francusku.

Zrób swoją cebulową jeszcze dziś wieczorem. TERAZ, bo życie jest tylko TERAZ ;) 

 

Total
37
Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*