Barbra-belt
  • Kim jestem?
  • Współpraca
  • Warsztaty i Sesje indywidualne
  • Dusza
  • Miejsca
  • Życie
Barbra Belt

życie jest teraz

Barbra Belt
  • Kim jestem?
  • Współpraca
  • Warsztaty i Sesje indywidualne
  • Dusza
  • Miejsca
  • Życie
  • Życie

Jak dostać pracę w mediach?

  • barbra-belt
  • 10-09-2015
  • 3 komentarze
  • 5 minute read
Total
0
Shares
0
0
0

Istnieje w Polsce taki magiczny stereotyp, że jak praca to tylko ,,po znajomości”, a jak już chodzi o taką w mediach to na bank trzeba ,,dać dupy”. Jestem święcie przekonana, że potężny procent osób odpalających TVN w poniedziałek o 22.30 mówi do osoby obok ,,co to za laska? ciekawe co zrobiła, żeby tu być”. Dlatego zaspokajając ciekawość przedstawiam tu małe pitu pitu o tym jak dostać pracę w mediach.

START 

Żeby dostać pracę w mediach trzeba przejść drogę jak w każdej innej branży. Od totalnej darmochy – to po pierwsze. Najczęściej na początku nie są to projekty spełniające marzenia ale dają doświadczenie i to wystarczy. Ogłoszenia gdzie szukają ludzi do różnych darmowych / marnie płatnych zleceń – pisania teksów, prowadzenia programów czy pracy przy produkcji – znajdziesz na najzwyklejszych portalach typu pracuj, gumtree i na grupach na fejsie. Wyślesz kilkadziesiąt zgłoszeń – w końcu ktoś się odezwie. Uczysz się, widzisz swoje błędy, poprawiasz je, znowu się uczysz, później wychodzi Ci strasznie, potem świetnie, a po jakimś czasie już całkiem dobrze sobie radzisz. Na tyle dobrze, żeby ktoś chciał ci trochę zapłacić. A potem? Krok po kroku stajesz się lepszy, budujesz CV, wspinasz się, zarabiasz lepiej i poznajesz na swojej drodze LUDZI. I ci LUDZIE są tutaj kluczowi. Przechodzimy do tematu

Barbara PAsek Martyna Wojciechowska

 

PO ZNAJOMOŚCI

Jak to działa w tej branży? Rzeczywiście jest dość hermetyczna, dlaczego? Otóż jeżeli zwalnia się jakieś stanowisko przykładowo w redakcji show biznesowej pracodawcy potrzebują kogoś NA JUŻ, TERAZ, NATYCHMIAST. Nie mają czasu na zaczynanie procesu od pracuj.pl, gdzie przyjdzie 300 zgłoszeń z tego 250 to jakaś farsa, potem trzeba odsiać jakoś 50, spotkać się z 10 i tak kilka miesięcy później MOŻE ktoś sensowny z tego wyjdzie. NA JUŻ oznacza, że to ma być ktoś, kto przychodzi w pierwszy dzień do pracy, a w piątej minucie dzwoni do Edyty Górniak (bądź jej menedżera M. pozdrawiam :D) i ogarnia jakiś fajny temat.

Z tego powodu w środowisku raczej żongluje się stanowiskami – jeden odchodzi, a wchodzi na jego miejsce kumpel z redakcji obok, dlatego, że ktoś go polecił/znał jego pracę, a następnie poradził sobie z rekrutacją pokonując parę innych osób z branży. Nazwiemy to ZNAJOMOŚCIAMI? No nie, to jest klasyczny networking, poznawanie ludzi w pracy, którzy jak zobaczą, że JESTEŚ DOBRY, to chcą Cię polecać.  Bardzo często dostaje telefony z ,,szukam kogoś dobrego” i to logiczne, że polecam osoby, które uznaję za efektywne i sensowne, bo to polecenie ŚWIADCZY O MNIE, więc nie polecę kogoś, kogo tylko lubię – bzdura. Tym różnią się ZNAJOMOŚCI od NETWORKINGU.

Jak to ominąć skoro jeszcze nie siedzisz w branży? Często redakcje szukają praktykantów ZA DARMO. I jeżeli nie podejmiesz wyzwania ZA DARMO, to nigdy nie wskoczysz na pułap, w którym możesz na tyle wejść w branżę, żeby później swobodnie się w niej poruszać. Możesz szukać ogłoszeń w internecie albo po prostu NIEPROSZONY wysłać swoje ciekawe zgłoszenie do redakcji, które Ci się podobają – działa częściej niż myślisz. Czyli wracamy do początku – duma w kieszeń, wieczorami praca z napiwkami za prawdziwy hajs, w dzień poznajemy Małgosię Kożuchowską za darmo, żeby kiedyś trzepać z tego kokosy.

ALE JAK DO TELEWIZJI? 

No ok ale jak dostać się DO TELEWIZJI. W nowej redakcji mam koleżankę pracującą przy produkcji programów. Zaczęła w taki radosny sposób, że wysłała maila na jakiś ogólny adres typu tvn@tvn totalnie w ciemno. Nie było ani ogłoszenia, ani naboru – wysłała i oddzwonili jak spała. Dostała 3 miesiące praktyk ZA DARMO, a następnie została zatrudniona bo świetnie sobie radziła. Tadaaam. Ot taka filozofia.

12006180_751234734988058_9131087490931118367_n

A co do bycia na wizji – jest to identyczny proces jak wszystkie poprzednie (no, może potrzeba w nim trochę więcej szczęścia). Na stanowiska przed kamerą w dużych telewizjach nie robi się otwartego castingu, ponieważ przyszłoby kilka tysięcy osób i weź znajdź w tym coś sensownego.

To wszystko idzie tym samym rytmem co poprzednie sprawy – zaczynasz od pracy za darmo w małych projektach/telewizjach, żeby ćwiczyć warsztat. Najczęściej pierwsza praca w redakcji nawet nie ociera się o bycie na wizji – nie szkodzi. Potem ktoś powoli zaczyna Ci płacić za Twoje lico na ekranie. Robisz swoje, uczysz się coraz większej swobody, robisz to najlepiej jak umiesz. A potem ktoś gdzieś dalej/wyżej zauważa Cię, docenia to co robisz i mówi ,,o, ta osoba może pasować” lub ktoś poleca/zaprasza Cię na casting, na który zapraszają jeszcze kilka innych osób z branży. No chyba że otwiera się nowa stacja (jak wiemy – rzadko) i szukają miliona ludzi do pracy – wtedy mając doświadczenie masz szansę dostać się z otwartego castingu ogłoszonego w internetach – jeżeli taki zorganizują. I tak z jednej pracy przed kamerą do kolejnej, a potem trafisz do NBC jeżeli tylko chcesz :)

Oczywiście znamy przypadki karier szybkich i ,,nie wiadomo skąd”. Zazwyczaj szybko się zaczynają, a często (choć nie zawsze) też szybko kończą. Droga na skróty rzadko bywa długoterminowo efektywna, dlatego nie polecam. Nawet jeżeli macie możliwość podeprzeć się wpływowym tatą czy kochankiem – serio, nie warto, możecie to wszystko zrobić samodzielnie i wtedy nikt Wam tego nigdy nie zabierze. Natomiast jeżeli już tak zaczęłaś/eś, to chociaż udowodnij, że zasługujesz na miejsce, w którym jesteś, żeby babci i dziadkowi wstydu nie narobić.

Jest to proces trudny, żmudny i długi, ale z moich obserwacji wynika, że także warty grzechu, bo jeżeli uda się raz, to już raczej nie znika się z rynku. Od momentu kiedy dołączyłam do grona show biznesowych dzieciaków notuję tylko dodatkowe twarze, a stare jakoś nie znikają. Jeżeli tak się zdarzy to znikają tylko na chwilę, żeby wrócić w innych barwach.

POLECAM PRACĘ W MEDIACH bo wcale nie jest niemożliwa i zdemoralizowana jak wszystkim się wydaje. Rządzą tu takie same prawa jak w każdym innym miejscu – jesteś dobrym pracownikiem znającym swoją wartość? W końcu ktoś Cię doceni.

Powodzenia dzieciaki! w razie pytań – Baśka do dyspozycji.

PS a tu polecam mój świeży wywiad z Martyną Wojciechowską dla WP :)

Total
0
Shares
Share 0
Tweet 0
Pin it 0
barbra-belt

Previous Article
barbara pasek na jezykach
  • Życie

Baśka wchodzi… 22.30 TVN, w blasku swetra.

  • barbra-belt
  • 07-09-2015
View Post
Next Article
basia barbara pasek na jezykach tvn
  • Życie

Czy dobrze mi w telewizorze?

  • barbra-belt
  • 23-09-2015
View Post
Zobacz również
View Post
  • Życie

Zapomnij o marzeniach… sięgnij po podstawowe BHP Twojego życia…

  • barbra-belt
  • 05-01-2023
Basia Pasek
View Post
  • Dusza
  • Życie

Cisza w głowie. Znacie się? Czyli jak opanować gonitwę myśli?

  • barbra-belt
  • 01-06-2022
View Post
  • Życie

,,Czy on mnie zechce?” czyli Kobieto wybierz w końcu siebie!!!!

  • barbra-belt
  • 10-02-2022
View Post
  • Dusza
  • Życie

,,Odzyskaj błysk w oku” moja pierwsza książka. Czyli o marzeniach, które kochają się spełniać…

  • barbra-belt
  • 15-11-2021
View Post
  • Dusza
  • Życie

3 kroki + 30 minut = dobry początek dnia…

  • barbra-belt
  • 05-10-2021
View Post
  • Dusza
  • Życie

Przed nami BRAMA LWA i niezwykły nów. Poczuj moc odrodzenia!

  • barbra-belt
  • 07-08-2021
View Post
  • Życie

SOLD OUT Zapisy na warsztaty pod gwiazdami dla Kobiet!!!

  • barbra-belt
  • 28-06-2021
View Post
  • Życie

Poświęcanie zamień na zaangażowanie. Czyli o składaniu siebie w ofierze…

  • barbra-belt
  • 07-06-2021
3 comments
  1. Magda pisze:
    23-09-2015 o 13:05

    A czy Twoim zdaniem potrzebne są jakieś konkretne studia, czy o wiele bardziej liczy się praktyka i doświadczenia? :)
    Będe w następnym roku studentką, praca w mediach od zawsze była moim marzeniem, ale mam wielki dylemat czy poztawić wszystko na jedną karte.
    Z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam!:)

  2. barbra-belt pisze:
    23-09-2015 o 15:24

    Ja byłam na studiach menedżerskich (ekonomia-zarządzanie-marketing), jednoczesnie zdobywając doświadczenie w mediach – w praktyce. Jezeli patrzeć na mój przykład i wiele innych – zdecydowanie i bezapelacyjnie DOŚWIADCZENIE. wykształcenie dziennikarskie – super, ale jego brak nie stanie na przeszkodzie jeżeli będziesz zdobywać praktykę :)

  3. galatea pisze:
    07-10-2015 o 21:39

    Telewizor… czyli to czarne coś, co nasi rodzice i dziadkowie mają w domach? Jestem starsza a już wiem, że to Internet jest przyszłością, bo dzisiejszych programów telewizyjnych po prostu NIE DA SIĘ oglądać. No nie da się, skichałabym się a żadnego godnego polecenia bym nie wmyśliła… Ciekawe dlaczego? No i zupełnie szczerze gratuluje wytrwałości i mocnego ukierunkowania w tym, co chcesz w życiu robić. Pocieszająca jest myśl, że ludzie w tych czarnych pudełkach choć charaktery muszą mieć mocne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Menu
  • Kim jestem?
  • Współpraca
  • Warsztaty i sesje
  • Dusza
  • Miejsca
  • Życie
  • Regulamin sklepu
  • Polityka prywatności
O mnie
Jesteś w miejscu, w którym swoją inną, bardziej prywatną twarz pokazuje Barbara Pasek - dziennikarka Dzień Dobry TVN. Bądźmy w kontakcie, współpracujmy, róbmy razem wspaniałe rzeczy!
Kontakt
Instagram

Input your search keywords and press Enter.